Gdy dochodzą do fortyfikacji, usytuowanej pośrodku wydawać by się mogło całkowitej pustki, okrążają ją ostrożnie kilka razy, aż w końcu nie dostrzegając żadnego ruchu stają tuż przed zdewastowanym wejściem.
Nagle w pierwszym z metalowych kolosów, ze sporym zgrzytem, uchyla się górny właz. Wychodzi z niego ledwo kilkunastoletnia, kruczoczarna dziewczynka, która przekrzykując szalejący w okół wicher wywrzaskuje do radiotelefonu:
- Porucznik Dragomira melduje dotarcie do celu oddziału Drakon-01. Rozpoczynamy inspekcję.
Dziewczynka chowa radiostację i wyjmuję latarkę. Oświetla wnętrze bunkra cal po calu jakby czegoś szukając. Po kilku chwilach oddycha z wyraźną ulgą po czym raz jeszcze bierze radiotelefon.
- Towarzyszu Pułkowniku, melduję, że bunkier jest całkowicie opuszczony!
Radiotelefon wydał z siebie serię trzasków i bzyknięć w odpowiedzi.
- Tak jest! - odpowiedziała Dragomira - Jestem całkowicie pewna. Z Bunkra wymontowano wszystko co się dało. Zostały jedynie mury. Podobnie jak miało to miejsce w Porcie Kosmicznym i na Przełęczy Kapitaliści opuścili swe pozycje w sektorze i wycofali się. Czerwone Pola Elysee są całkowicie pod naszą kontrolą!!
Kolejna seria trzasków przytaknęła jej z aprobatą.
- Ku Chwale Rewolucji, Towarzyszu Pułkowniku!! Bez odbioru.
Dragomira odłożyła radiotelefon i rozejrzała się raz jeszcze w okół. Burza ucichła tak szybko jak szybko się zaczęła. Nad Równinami zaczęło wschodzić słońce przebijając się przez ciężkie śnieżne chmury.
Wodząc wzrokiem po nieprzyjaznym mroźnym pustkowiu ciągnącym się po horyzont młodziutka porucznik zadumała się. Raz jeszcze wspomniała ofiarność setek towarzyszy, którzy przypłacili zwycięstwo największą z możliwych ofiar. Westchnęła smętnie i powtórzyła pod nosem:
- tak... wszystko to teraz już nasze...
2 komentarze:
Hehe czyli do zobaczenia na demoklesie :> S
No normalnie czerwona utopia... prawie się popłakałem ze wzruszenia ;-)
Epilog godny takiej kampanii - szczerze mówiąc po pierwszej części "Podsumowania" myślałem, że to koniec bloga. A tu proszę - żyje dalej.
No i konwersja Dragomiry świetna - gratuluję!
Prześlij komentarz