Panie i Panowie!Oto przed nami pasjonujący pojedynek!
Po wielu trudach i znojach, bohater sektorów centralnych - Kapitan Vrachov wraca do SpacePortu, w którym to wszystko się zaczęło. To właśnie z Portu Kosmicznego Kompania Svaboda musiała się wycofać w pierwszym tygodniu starć na Elysee w obawie przed odcięciem od zaplecza przez nadciągające siły kapitalistów.
Teraz jedynym pragnieniem sympatycznego Wąsacza jest odzyskanie tego co słusznie należy się czerwonej gwieździe! Dzięki zsynchronizowaniu działań z lokalną jednostką KGB i brawurową akcją sabotażową przeprowadzoną przez Tow. Tymofieyevą miało to być stosunkowo proste zadanie. Jak pokazała przyszłość nie do końca tak się stało. Mimo wydawać by się mogło beznadziejnej sytuacji Por. Epston, znana szeroko ze swych niekonwencjonalnych metod działania, poruszyła niebo i ziemię i dostała na czas posiłki, które mogą zadecydować o przyszłości całej wojny!!
A więc, Panie i Panowie, o to przed nami!!
Epston kontra Vrachov
Kapitalizm vs Komunizm
Błękit kontra Czerwień
Twarda męska odwaga i jaja wielkości arbuzów kontra .. piękne długie wąsy i bezprzykładne poświęcenie wobec towarzyszy! ;))
Oto Bitwa o Space Port i o dominacje w sektorach centralnych!!
Posłuchajmy relacji z tych zdarzeń słowami Dargona:
---
Do: Rady Najwyższej Rycerzy Gwiazdy Zarannej
Temat: Ewakuacja Portu Kosmicznego K-101
Melduję, że ewakuacja Portu K-101 została pomyślnie ukończona. Pomimo gęstej mgły poważnie ograniczającej widoczność, cały załoga i sprzęt została zabrana przez promy. Ani jeden statek nie dostał się w ręce komunistów.
Udało Nam się powstrzymać przeciwnika w południowo zachodniej części sektoru przy użyciu małych sił. Reszta kompanii skupiła się na przeprowadzeniu ewakuacji. Zagrożeniem był rajd wroga w centrum ale szybko został tam powstrzymany. Zwycięstywo odniesiono bez większego wysiłku.
Straty poniesiono niewielkie. Oprócz najemnej jednostki szpitalnej korporacji O.N.I. obyło się bez strat w ludziach. Zniszczone zostały dwa pojazdy, Defender Snake „Cobra” M8 oraz jeden z transporterów MAPC Defender M12 „Camel” D2, jednakże ich piloci zdołali katapultować się poza pole bitwy.
Po stronie wroga straty są dużo poważniejsze, choć nie pozbawiające armii możliwości bojowych.
Do zwycięstwa szczególnie przyczyniła się jednostka Steel TacArms „As Trefl” sierżanta Lew T. Jonesa. Nie tylko zabezpieczyli jeden z punktów ewakuacyjnych, ale i powstrzymali niebezpieczny rajd komunistów, w centralnej części sektora, najpierw eliminując oddział kolektywistycznych pancerzy taktycznych, następnie niszcząc ich transporter. Warto zaznaczyć ze zasługi sierżanta Jonesa w kampanii były wybitne. Co więcej przez blisko dwa miesiące walk nie stracił ani jednego żołnierza i dwukrotnie ratował por. Epstone.
Do odznaczenia przedstawiam:
Steel TacArms „As Trefl” pod dowództwem sierżanta Lew T. Jonesa- Big Gun Medal za brawurową anihilację jednostki Kollosuss’ów oraz Blood Star Medal za niewiarygodną przeżywalność i odporność.
Ever closer to the stars!
Wiceadmirał Piotr „Dargon” Bartkowiak
I oto udało mi się stworzyć potwora ;] oddział z sześcioma medalami, trochę naciągnięte na zasadach losowania, ale dla mojej chorej satysfakcji wystarczy ;] Bitwa była dla mnie łatwa, zarówno strefy wejść, pogoda i wąskie korytaże blokujące łaziki Gimleta działały na moją korzyść. Za łatwo, ale teraz wiem jak on czuł się w Kolonii.
Temat: Ewakuacja Portu Kosmicznego K-101
Melduję, że ewakuacja Portu K-101 została pomyślnie ukończona. Pomimo gęstej mgły poważnie ograniczającej widoczność, cały załoga i sprzęt została zabrana przez promy. Ani jeden statek nie dostał się w ręce komunistów.

Udało Nam się powstrzymać przeciwnika w południowo zachodniej części sektoru przy użyciu małych sił. Reszta kompanii skupiła się na przeprowadzeniu ewakuacji. Zagrożeniem był rajd wroga w centrum ale szybko został tam powstrzymany. Zwycięstywo odniesiono bez większego wysiłku.
Straty poniesiono niewielkie. Oprócz najemnej jednostki szpitalnej korporacji O.N.I. obyło się bez strat w ludziach. Zniszczone zostały dwa pojazdy, Defender Snake „Cobra” M8 oraz jeden z transporterów MAPC Defender M12 „Camel” D2, jednakże ich piloci zdołali katapultować się poza pole bitwy.
Po stronie wroga straty są dużo poważniejsze, choć nie pozbawiające armii możliwości bojowych.
Do zwycięstwa szczególnie przyczyniła się jednostka Steel TacArms „As Trefl” sierżanta Lew T. Jonesa. Nie tylko zabezpieczyli jeden z punktów ewakuacyjnych, ale i powstrzymali niebezpieczny rajd komunistów, w centralnej części sektora, najpierw eliminując oddział kolektywistycznych pancerzy taktycznych, następnie niszcząc ich transporter. Warto zaznaczyć ze zasługi sierżanta Jonesa w kampanii były wybitne. Co więcej przez blisko dwa miesiące walk nie stracił ani jednego żołnierza i dwukrotnie ratował por. Epstone.
Do odznaczenia przedstawiam:
Steel TacArms „As Trefl” pod dowództwem sierżanta Lew T. Jonesa- Big Gun Medal za brawurową anihilację jednostki Kollosuss’ów oraz Blood Star Medal za niewiarygodną przeżywalność i odporność.
Ever closer to the stars!
Wiceadmirał Piotr „Dargon” Bartkowiak
I oto udało mi się stworzyć potwora ;] oddział z sześcioma medalami, trochę naciągnięte na zasadach losowania, ale dla mojej chorej satysfakcji wystarczy ;] Bitwa była dla mnie łatwa, zarówno strefy wejść, pogoda i wąskie korytaże blokujące łaziki Gimleta działały na moją korzyść. Za łatwo, ale teraz wiem jak on czuł się w Kolonii.
---
A osobom, którym nie podoba się tak samo jak mnie, ta zakłamana imperalistyczna wersja wydarzeń polecam ZDJĘCIA ;) Szczególnie, że tym razem robił je Tommi więc jest ich dużo, są ładniejsze, no i coś na nich widać... między innymi MNIE :D
pozdr
Gim.
1 komentarz:
W sumie nie wiem, gdzie to napisać, więc piszę tutaj:
Jeśli ktoś chciałby się pobić (w AT-43 ofc), niech pisze na jakiegoś z moich maili. Np. na pocztapirxa@gmail.com
Prześlij komentarz